Generalnie ktoś wiecznie powtarza „ożeń się, wyjdź za mąż”, czy są gorsze słowa? Otóż tak, w samej rzeczy sale weselne, czym więcej ich, tym gorzej się człowiekowi robi w głowie, ponieważ musi wybrać jedną i jeszcze za nią zapłacić ogromną fortunę. Szczególnie w drogich polskich miastach i przy dużej ilości gości. Natężenie billboardów, reklam oraz transparentów, a także ulotki, jest tak potwornie ogromne, iż nikt, ale to naprawdę nikt do końca życia nie policzyłby tego wszystkiego i na pewno szybko by się nie zdecydował. Reklamy typu sale weselne to pewnego rodzaju plaga, która ogarnęła w zasadzie cały nasz kraj. Ludzie uciekają do ślubów, bo taki jest trend teraz. Jednak jak najdalej od decyzji o dziecku, ponieważ dzieci to duże pochłaniacze pieniędzy i trzeba się nimi opiekować. Złośliwość rzeczy martwych powinna bardziej martwić małżonków niż same dzieci, bo i tak człowieka dopadają. Słowa sale weselne przy dzieciach wcale i kompletnie rujnują prawidłową pracę mózgów ludzi, dlaczego? Już mówię. Chodzi o to, że wszelkie sale to nic w porównaniu z dziećmi. Rodzice pobierają się raz i przez przypadek albo i nie mają dzieci. Ale jakie to ma znaczenie jak ludzi jest przecież miliony i ciągle się mnożymy? Obawiam się, że żadnego znaczenia.
29/09/2009
Brak komentarzy »
Jeszcze nikt tego nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby móc dodawać komentarze.